Idiota w Capitolu: Dostojewski ze świetną muzyką
![]() |
| Rogożyn (C. Studniak) - kawał drania/fot. Łukasz Gawroński/ (c) Teatr Muzyczny Capitol |
Zacznijmy od pozytywów. Wielkie brawa należą się ekipie aktorskiej. Jakuba Lasota jako Książę Myszkin zachwycił niezwykłą wrażliwością, a Cezary Studniak genialnie wcielił się w Parfiona Rogożyna, robiąc z niego pełnokrwistego drania. Magda Kumorek w roli Nastazji Filipownej ociekała seksem i wyuzdaniem (choć czasami może nieco na siłę). Słowa uznania dla Mikołaja Woubisheta, który w roli Gawriły Iwołgina miał okazję wykazać się również komediowym talentem. Na uwagę zasługują postacie epizodyczne. Dobra solówka Aleksandra Reznikowa i mistrzowski popis piosenki aktorskiej w wykonaniu Bartosza Pichera (Ferdyszczenko o paleniu w przedziale). Przy okazji warto podkreślić, że od strony warsztatowej artyści Capitolu zawsze prezentują wysoką klasę.
![]() |
| Cezary Studniak (Rogożyn) i Jakub Lasota (Książę Myszkin)/fot. Łukasz Gawroński/ (c) Teatr Muzyczny Capitol |
Świetnie spisał się autor muzyki - Piotr Dziubek. Po raz kolejny sprawdziła się zasada, że minimum środków, potrafi dać maksimum efektu. Za całą "orkiestrę" w przedstawieniu posłużyły bowiem jedynie dwa akordeony, na których grali Jacek Berg i sam kompozytor. Muzykom wspaniale udało się oddać klimat przywołujący na myśl XIX-wieczną Rosję. Do tego garść różnorodnych piosenek z tekstami Rafała Dziwisza. Trudno jednak byłoby którąkolwiek wytypować na musicalowy hit. Można ich za to posłuchać na płycie, która ukazała się już w dniu premiery spektaklu.
![]() |
| Dziewczyna i lodówka odgrywają w przedstawienu istotne role./fot. Łukasz Gawroński/ (c) Teatr Muzyczny Capitol |
Tych kilka mankamentów nie zmienia jednak ogólnego - bardzo pozytywnego - wrażenia. Współczesny entourage wcale nie odebrał dziełu rosyjskiego mistrza całego piękna. To nic, że ze sceny leciały wyrazy na "k...", "ch..." i "p...". Nic, że aktorzy byli w dżinsach, bojówkach, bieliźnie czy nawet nago. I nic wreszcie, że scenografię (na pierwszy rzut oka bardzo ubogą) stanowiła jedynie czerwona lodówka. Prawda o człowieku zawarta w "Idiocie" jest po prostu uniwersalna, a odczytana w kontekście XXI wieku nabiera jakiegoś głębszego znaczenia.
- "Idiota" reż. Wojciech Kościelniak, Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu, premiera: 9 października.








