zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plLiteraturaArtykuły › Jussi Adler Olsen: Duński autor kryminałów

Jussi Adler Olsen: Duński autor kryminałów

 "Wybawienie" to znakomita trzecia część udanego cyklu o Carlu Mørcku, szefie Departamentu Q do rozwiązywania spraw, których nikomu nie udało się rozwikłać.

Jussi Adler.html
Jussi Adler Olsen, "Wybawienie", słowo/obraz terytoria 2014

Dania to stosunkowo niewielki kraj (w samej Kopenhadze mieszka zaledwie pół miliona osób, czyli tyle, co np. we Wrocławiu), ale w ostatniej dekadzie jej eksportowe gwiazdy kina i literatury zdobywają szturmem świat. Za aktorami – mega gwiazdą Madsem Mikkelsenem, charakterystycznym Nikolajem Lie Kasem, czy gwiazdą "Gry o tron" – Nikolajem Coster-Waldauem przepadają nie tylko fani, ale walczą o nich reżyserzy na całym świecie. Doskonale ma się również duński rynek kryminałów, choć w Polsce, zakochanej wciąż w szwedzkich powieściach, trudno to zauważyć. A warto!

Trzech najbardziej w tej chwili rozpoznawalnych u nas duńskich autorów kryminałów to Sara Blaedel (nazywana duńską królową kryminału), Michael Katz Krefeld (uważany za specjalistę od nowego typu powieści noir), a także wspomniany Jussi Adler Olsen, którego trzecia powieść "Wybawienie" ukazała się właśnie nakładem gdańskiego wydawnictwa słowo/obraz terytoria. Warto sięgnąć po ten tom, nie tylko dlatego, że wpisuje się świetnie w klimat skandynawski, który cieszy się teraz wielką popularnością, ale dlatego, że Adler Olsen nie rości sobie praw do tworzenia powieści z kluczem, ale umiejętnie przemyca w książkach portret współczesnej Danii, kraju bogatego, bezpiecznego, sytego, którego obywatele są owym dobrobytem zarówno zmęczeni, jak i mocno zdeprawowani.

Jussi Adler.html
"Kobieta w klatce", pierwsza część cyklu kryminałów Jussiego Adlera Olsena.

Lekturę Adlera Olsena można, oczywiście, zacząć, od "Wybawienia", ale rozsądniej jest najpierw przeczytać "Kobietę w klatce" (doczekała się także ekranizacji), a następnie "Zabójców bażantów" (wkrótce zostanie sfilmowana), dwie pierwsze części szeroko zakrojonego cyklu (na razie w Danii ukazało się pięć części) powieści, których bohaterem jest Carl Mørck, świetny, choć wyjątkowo trudny w kontakcie detektyw Wydziału Zabójstw Policji w Kopenhadze. Poznajemy go tuż po strzelaninie, w wyniku której stracił jednego z kolegów z pracy i popadł w depresję, doprowadzając szefa i otoczenie do szału. Zamiast zdymisjonować niepokornego śledczego przełożeni postanawiają uczynić go głównodowodzącym nowego wydziału zwanego Departamentem Q (na część Partii Danii, której członkini lobbowała za takim rozwiązaniem). Jednostka ma rozwiązywać sprawy, jakie odłożono niegdyś do szuflady, bo śledztwo stanęło w martwym punkcie. Mørckowi  zostaje także przydzielony pomocnik w postaci Hafeza al-Assada, Syryjczyka o niejasnej przeszłości, który kaleczy duński (dodając "tak" w środek każdej niemal wypowiedzi), parzy silną kawę i obficie słodzi miętową herbatę, modli się do Allaha w biurze i trochę drażni swoim optymizmem Mørcka. Okazuje się jednak partnerem wyjątkowo spostrzegawczym i potrafi dociekliwie dochodzić sprawiedliwości (choć nie jest policjantem i w pewnych akcjach bierze udział nielegalnie).

Do tandemu w drugiej powieści dołącza ekscentryczna sekretarka Rose, a w trzeciej zastępuje ją jej siostra Yrsa. Poza pracą Carl Mørck ma jeszcze życie prywatne, choć wyraźnie w nim bałagani. Z byłą żoną Viggą łączy go pasierb Jesper, który dziwnym trafem woli mieszkać z ojczymem niż z matką. Jest też wynajmujący u Carla pokój Morten Holland, sublokator doskonały – opiekuńczy miłośnik opery i dobrego jedzenia. Wprawdzie w domu detektyw bywa regularnie jego zainteresowanie sprawami domowników jest raczej powierzchowne. Trudno by było inaczej, kiedy rozwiązywanie spraw Departamentu Q wysysa całą energię.

Adler.html
"Zabójcy bażantów", część druga cyklu duńskiego pisarza.

W "Kobiecie w klatce" Mørck i Assad dociekają, co mogło stać się z Merete Lyngaard, wicepremier z partii Demokratów, która zniknęła nagle z promu i nigdy nie odnaleziono jej ciała. W "Zabójcach bażantów" chodzi o sprawę brutalnego zabójstwa dwojga nastolatków, w której potencjalni mordercy właściwie są znani, ale nie można znaleźć dowodów ich winy, a za zbrodnię skazano już innego człowieka. W "Wybawieniu" uwagę Mørcka i jego załogi pochłania odnaleziony w Szkocji list z butelki, który został napisany krwią i jest wołaniem o pomoc w języku duńskim.     

Jussi Adler Olsen jest coraz lepszym pisarzem z każdą kolejną powieścią. Nie jest to klasa artystyczna Henninga Mankella, ale z kolei można mówić o wyjątkowo solidnie wykonanym zadaniu. Zwłaszcza, że autor odrabia nie tylko lekcję z bardzo dobrze prowadzonej (najczęściej kilkutorowo) narracji, ale potrafi włączyć w nią wątki społeczne, uczynić powieść czymś więcej niż tylko kryminałem. Patrzy na Danię nie z bezbrzeżnym zachwytem, ale niepokojem, czyniąc bohaterami m.in. ludzi, których władza i znajomości (zwłaszcza w tak małym kraju, co Adler Olsen niejednokrotnie podkreśla) uczyniły bezkarnymi albo tych, którzy wychowani w szczególnej społeczności mszczą się na innych za doznane krzywdy. Ale, w przeciwieństwie do niektórych szwedzkich autorów, ma poczucie humoru (czarne) i potrafi rozładować napięcie serwując opis sytuacji zakrawający na absurd, choć przecież mogła swobodnie zdarzyć się w życiu (jak inwazja much w piwnicy, gdzie urzęduje Departament Q w "Wybawieniu"). Duńczyka cechuje przy tym bezbłędny warsztat, znakomite pomysły, które umiejętnie i z konsekwencją rozwija. Z niecierpliwością będziemy oczekiwać kolejnych dwóch książek (koniecznie w doskonałych przekładach Joanny Cymbrykiewicz).



     







Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Nie słyszałam o tym cyklu, ale na pewno sięgnę po niego. Uwielbiam kryminały;)

  • Bardzo lubie dobrze napisane kryminaly.Czytalem obie ksiazki tego autora i choc nie sa to pozycje wybitne,to naprawde jest to solidne rzemioslo.Po "Wybawienie" z pewnoscia siegne.

  • Rzdko siegam po kryminaly,ale czytalam "Kobiete w klatce" i musze przyznac,ze to naprawde wciagajaca ksiazka.Zreszta rowniez jej filmowa ekranizacja byla zrobiona na calkiem niezlym poziomie.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
‘Wielka Sztuka w Nowym Formacie’ Kandinsky’ego: kolejna odsłona serii albumów /konkurs/ Literatura / Nowości wydawnicze
Tytułów poświęconych Kandinskiemu jest wyjątkowo mało na polskim rynku wydawniczym. Wielu sympatyków twórczości tego rosyjskiego artysty na...
Fryderyk 2017 dla płyty NFM 'De profundis'
Płyta ”De profundis”, nagrana przez Chór NFM pod dyrekcją Agnieszki Franków-Żelazny, otrzymała nagrodę Fryderyk 2017 w kategorii...
Fantastic Heroes: Batman i Superman przejmują Centrum Kultury "Zamek" /zdjęcia/
W Poznaniu wielka gratka nie tylko dla miłośników komiksów. A to za sprawą wystawy, na której zagoszczą takie postaci jak Superman, Batman,...
Kino w trampkach: święto młodego widza Literackie przystanki w Krakowie: Poczekaj na autobus z wybitnymi pisarzami /zdjęcia/
Tagi