zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plWokół kulturyArtykuły › Kontrowersyjne Wydawnictwo AMUN, czyli jak mądrze pomagać potrzebującym i nie dać nabić się w butelkę?

Kontrowersyjne Wydawnictwo AMUN, czyli jak mądrze pomagać potrzebującym i nie dać nabić się w butelkę?

źródło: Pixabay

Zwracamy uwagę na instytucje, które tylko pozornie zajmują się działalnością charytatywną, a w istocie zbijają kokosy na ludzkiej naiwności. Zajęliśmy się kontrowersjami wokół Wydawnictwa AMUN.

Jak co roku o tej porze – porze adwentu – staramy się zrobić coś dobrego dla innych, co jest bez wątpliwości piękną sprawą.  Jest to także czas wysyłania kartek z życzeniami do bliskich i znajomych. Kiedy więc nadchodzi przesyłka od AMUN, mieniącego się jedynym wydawnictwem, które wspiera niepełnosprawnych artystów, wydaje się nam, że jest to fantastyczna okazja, żeby połączyć tradycję z gestem dobroci.

Wspomagają niepełnosprawnych

Tak było i w moim przypadku. Kiedy otrzymałam pakiet kartek (trzy sztuki z kopertami plus kalendarz), nie miałam wątpliwości, że trzeba zasilić konto wydawnictwa. Ponieważ jednak blankiet przelewu gdzieś mi się zapodział, wpisałam nazwę wydawnictwa w Google, aby poszukać odpowiednich danych. Moim oczom ukazały się wtedy nie tylko informacje, których poszukiwałam, ale również szereg artykułów, z których wynika niedwuznacznie, że sponsorując AMUN, pomagamy artystom w znikomym stopniu. Sponsorujemy natomiast niemiecką firmę komercyjną, która ma swoją polską filię w Raciborzu, ale jej centrum mieści się w Lichtensteinie i należy do jednego z najbogatszych rodów w Niemczech.

Dorota Bakaj, szefowa raciborskiego AMUN – jak przeczytałam w artykule ”Biznes na kalekach” na portalu "Życie Warszawy.pl" -  zatrudnia... sześć zdrowych osób. Twierdzi, że część dochodów firma przeznacza na wystawy i stypendia dla twórców. - Staramy się współpracować z artystami na warunkach partnerskich. Ale nie ukrywamy, że nie jesteśmy instytucją charytatywną - zapewnia. Stypendia AMUN trafiają do zaledwie 24 polskich artystów. Każdy z nich dostaje średnio kilka tysięcy rocznie. - W zestawieniu z milionami złotych dochodu AMUN, ta kwota jest śmieszna.

Tymczasem w liście przewodnim, dołączonym do kartek, czytamy:

Jesteśmy grupą artystów niepełnosprawnych, które z powodu wad wrodzonych, chorób czy wypadków straciły ręce lub możliwość posługiwania się nimi. (…) pracujemy, malujemy obrazy, które w formie kartek czy kalendarzy są reprodukowane. Poprzez pracę stajemy się wolnymi ludźmi, częścią społeczeństwa, w którym żyjemy.

Nie są instytucją charytatywną

Prawda, że chwyta za serce? Do tego dołączona jest cena kompletu i sprytny dopisek:

Nie jesteśmy instytucją charytatywną. Prosimy nie traktować naszej propozycji jako wymuszenie zakupu, korzystając z niej pomożecie nam zarobić na swoje utrzymanie.

Ani słowa od wydawnictwa i jego przedstawicielki. Twarzą akcji jest Dorota Szachewicz  - artystka ze Złocieńca, malująca obrazy ustami. Natomiast z tyłu karty, w niewielkiej ramce, znajdziemy informację o tym, że "wydawnictwa artystyczne" działają od 50 lat w czterdziestu krajach, a od 1996 roku również w Polsce. Tutaj również powtarza się formułka mówiąca o tym, że AMUN jest spółką z o.o. , nie jest natomiast organizacją charytatywną. Czym naprawdę jest, kto jest jego twarzą, jakiej wielkości stypendia przyznaje i na jakich zasadach. Wszystko to jest dziwnie nietransparentne. Ani słowa o tym, kto jest właścicielem, gdzie znajduje się siedziba.

Kto ukrywa się za Wydawnictwem AMUN?

W 2004 roku, po publikacji w "Gazecie Wyborczej", badającej dogłębnie tę sprawę (dziennikarz dotarł zarówno do wydawnictwa, jak i do danych na temat zysków ze sprzedaży kartek oraz do informacji, jak naprawdę traktowani są artyści, których się rzekomo wspiera), prokuratura w Raciborzu wszczęła dochodzenie w tej sprawie, ale jak widać – bez konsekwencji. Minęło 12 lat, kartki nadal są rozsyłane i ludzie ślą pieniądze na konto wydawnictwa, łudząc się, ze wspomagają nimi niepełnosprawnych artystów.  Zrobiłabym tak samo, gdyby nie przypadek. To jeszcze jeden przykład na to, że można bezkarnie wykorzystywać ludzi znajdujących się w trudnej sytuacji. Prawo ich nie chroni, natomiast bogatą firmę zawsze będzie stać na wynajęcie sprytnych adwokatów, którzy podpowiedzą, jak uniknąć karnych konsekwencji niemoralnego postępowania. Dlatego trzeba się dobrze zastanowić, kiedy i komu udzielamy finansowego wsparcia, aby nie dać się po prostu nabić w butelkę.

A Wy, drodzy Czytelnicy, dostaliście kiedyś przesyłkę od Wydawnictwa AMUN? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami na ten temat w komentarzach.

Napisz artykuł
Komentarze
  • ale w końcu jak jest, ci artyści nie dostają w ogóle pieniędzy, czy dostają tylko trochę, bo resztę ktoś im zabiera? u mnie w domu od zawsze jest kalendarz z AMUNu i ci artyści, którzy udostępniają tam swoje prace, nie pochodzą tylko z polski, ale też z innych krajów (chyba są tam obrazy jakieś duńczyka i skandynawów), więc dziwna sytuacja. skoro jednak ta firma (?) okrada ludzi żerując na ich litości (? nawet to chyba nie jest litość do końca, ci artyści bez rąk pokazani są jako bardzo utalentowani i dość usatysfakcjonowani artyści, jak byłam dzieckiem to bardzo mnie inspirowały te obrazy na kartkach), to można by chociażby zgłosić to do rzecznika praw konsumenta albo właśnie pokierować się prawem o wykorzystywanie czyjegoś dzieła sztuki bez jego zgody. skoro sprawa była jednak nagłośniona przez wyborczą w 2004 roku (! trochę to dawno) i od wtedy nic się nie zmieniło, to chyba nie jest aż tak źle, korupcyjnie i kłamliwie?

    • Wiele organizacji z pozyskiwanych datkow finansuje rowniez swoja biezaca dzialalnosc.Przyjmujac hipotetycznie,ze jest to 10%,to 90% idzie na ich podopiecznych.Sposob dzialania opisywanej organizacji/firmy kaze przypuszczac,ze tu proporcje moga byc odwrotne.

  • Niestety w dzisiejszych czasach trzeba bardzo uważać na to komu się ,,pomaga''. Mając dobre serce wpłacamy pieniądze, przygotowujemy paczki które następnie nie wędrują do tych do których powinny. W takich przypadkach zawsze dokładnie prześwietlam instytucje, którym powierzam pieniądze lub rzeczy.

  • Wydawnictwo AMUN kojarzy mi się wyłącznie z pomocą niepełnosprawnym artystom. Znam kartki i kalendarze, gdyż znajdowałam je w mojej skrzynce pocztowej. A ponieważ z natury jestem nieufna wobec takich inicjatyw, to nie zarobili na mnieani grosza.

  • Co nie zmienia fatu, że oburzająca jest działalność komercyjna pod przykrywką pomocy osobom głęboko niepełnosprawnym. Uważam, że więcej powinno się pisać o takich instytucjach, bo każdy myśli, że ci artyści nie wiadomo jakie mają pieniądze ze sprzedaży kartek.

  • Chociaz zapewne wszystko odbywa sie zgodnie z prawem,to tego rodzaju przypadki rzutuja na wszystkie dzialajace w Polsce organizacje,majace na celu pomoc najbardziej potrzebujacym.Takie przyklady jak to wydawnictwo nalezy oglaszac na wszelkie mozliwe sposoby.

  • Najgorsze jest to, że ludzie chcą pomóc z szczerego serca a ktoś po prostu jest zwykłym oszustem i żeruje na cudzej naiwności to jest okropne i powinno być karane.

  • Bardzo dobrze,ze podejmuje Pani ten temat.Warto uswiadamiac ludziom,ze nie zawsze wplacane pieniadze sa przeznaczane na cele,ktore wplacajacym wydaja sie byc oczywistymi.Lepiej pomagac sprawdzonym organizacjom.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
KFF - "Beksińscy. Album wideofoniczny": Z kamerą im do twarzy /recenzja filmu/ Film / Recenzje
Zapomnijcie na chwilę o "Ostatniej rodzinie". Dokument Marcina Borchardta to wszystko, co o Beksińskich chcielibyście i nie chcielibyście...
Sting wystąpi w Krakowie!
12 października Sting wystąpi w TAURON Arena Kraków. Sprzedaż biletów rusza 2 czerwca. Znamy ceny.
Big Book Festival już za miesiąc. Usiądź przy Okrągłym Stole i obejrzyj mecz o bibliotekę
Opuszczony kompleks szkół w centrum Warszawy jako czytelnicza akademia. Jeden z najmłodszych i najszybciej rozwijających się festiwali...
Włosy The Beatles zlicytowane! Międzygalaktyczny Zlot Superbohaterów przenosi się do Katowic
Tagi