Zobacz listę gratisów, jakie mamy do rozdania! logowanierejestracja
MuzykaFilmLiteraturaTeatrPlastykaDesignWokół kulturyDebiutyGaleriePod naszym patronatem
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

No-Do: Duchy przeszłości wzywają

Gdzie bije obecnie tętno filmowego horroru? Bynajmniej nie w USA czy krajach azjatyckich.  W nowym tysiącleciu miejscem najbardziej sugestywnych produkcji spod znaku kina grozy, stała się bowiem Europa. Jeśli chodzi o wytyczanie mapy horroru na starym kontynencie, faworyzowane miejsce na niej powinna zająć Hiszpania. Choć nie kręci się tam tak drastycznego gore jak we Francji czy socjologicznie nacechowanych thrillerów na wzór Wielkiej Brytanii, to kraj ów może pochwalić się osiągnięciami w dziedzinie stylowych opowieści grozy. Autorskie dzieło Elio Quiroga - "No-Do. Wezwani" jest kolejnym ogniwem tej wcale nienowej i zacnej tradycji.

.html
 Polski poster filmu/hagi.pl
O hiszpańskich filmach z duchami, masowy widz dowiedział się właściwie dopiero przy okazji hollywoodzkiej produkcji Alejandro Amenábara "Inni" (2001). Tymczasem tamtejsze kino od dawna dostarcza podobnie intrygujących realizacji. Zachowują one, co ważne, silny koloryt lokalny. Wystarczy wspomnieć znane i w Polsce arcydzieło Carlosa Saury "Nakarmić kruki" (1976), rozgrywające się w sferze dziecięcych lęków, a jednak szkicujące metaforyczny portret zmierzchu dyktatury Franco. Quiroga za kontekst obiera również konkretny wycinek hiszpańskiej historii drugiej połowy XX wieku. Robi to aczkolwiek bez artystycznych aspiracji, stawiając przede wszystkim na solidną fabułę o niemal sensacyjnych znamionach.

Całość splata ze sobą współczesną opowieść o nawiedzonym domostwie z tkwiącą w przeszłości tajemnicą. Główna bohaterka, Francesca zmaga się z traumą utraconego niegdyś dziecka i po narodzinach synka próbuje na nowo ułożyć sobie życie. Wspólnie z mężem, niemowlakiem i dorastającą córką, przeprowadza się do ponurej rezydencji na obrzeżach miasta. Jeszcze nie wie, że domostwo było niegdyś siedzibą kościelnego przytułku, gdzie badano przypadki cudownych objawień. Niepokojące i paranormalne manifestacje, których doświadcza bohaterka, skłaniają ją do podjęcia starań o wyjaśnienie zagadki posiadłości. Klucz do niej tkwi w archiwalnych filmach, należących do spuścizny tytułowych no-do, czyli propagandowych dokumentów z czasów świetności generała Franco.

Dystrybutor nawet nie stara się ukrywać, iż "Wezwani" są sukcesorem brawurowego "Sierocińca" Juana Antonio Bayona. Oba filmy łączy bowiem podobne umiłowanie konwencji. Kto rozkochał się w klimacie dzieła Bayona, w obrazie Quiroga odnajdzie analogiczną nastrojowość i zawiązanie fabuły. Ale porównanie z "Sierocincem" działa także na niekorzyść "Wezwanych". Film Bayona był kunsztowną, wręcz modelową stylizacją na kino tajemnicy, podczas gdy dzieło Quiroga , wiele czerpiąc z chwytów swego poprzednika, jest po prostu sprawnie wykonanym ćwiczeniem z zakresu filmowej grozy.

Hiszpański scenarzysta i reżyser zabrał się do tego zadania metodycznie. Już na poziomie intrygi, fabuła złożona jest z pomysłowych wątków i zwrotów akcji. Po ekspozycji sił ponadprzyrodzonych przychodzi pora na żmudne śledztwo, które z kolei zbacza w kierunku teorii kościelnego spisku. Widz oczywiście poznaje prawdę stopniowo, tak by napięcie rosło i nie pozwoliło skupić się na roztrząsaniu wszelkich nieścisłości. Dzięki temu "Wezwani" pozwalają na spędzenie przed ekranem iście emocjonujących dwóch godzin.

.html
 Scena z filmu/hagi.pl
Film Quiroga, jak wcześniej wspomniano, nie rości sobie pretensji do głębszych treści. Daleko mu np. do metafizycznych roszczeń "Martyrs", więc zwolenników eksperymentów na obszarze kina grozy rozczaruje. Dla lubiących się bać, może również być źródłem niezadowolenia. Albowiem Quiroga koncentruje się głównie na kreowaniu niesamowitej atmosfery, mocniejsze efekty grozy dawkując z wielkim umiarem.

Skoro "Wezwani" ani nie szokują, ani nie przerażają, to czy w ogóle są w stanie przykuć uwagę? Bez wątpienia tak, bo dzieło Quiroga dowodzi zręcznego opanowania materii filmowej. Zdjęcia Juana Carlosa Gómeza to wysokiej jakości robota operatorska, gdzie teraźniejsze wydarzenia płynnie przechodzą w wycinki starych kronik filmowych oraz archiwalnych dokumentacji z przeszłości. Spójny montaż stosuje  kunsztowne przeskoki pomiędzy kolejnymi ujęciami. W tle  rozbrzmiewa, idealnie punktująca ekranową akcję, symfoniczna muzyka Alfonsa Conde. Obsada również staje na wysokości zadania.

W reklamach dystrybutora, obok "Sierocińca" pojawiają się jeszcze odwołania do "Kodu da Vinci". Choć mają one rację bytu ze względu na wspomniany "spiskowy" wątek, mogą nieco zmylić potencjalnego odbiorcę, bo film Quiroga mało ma wspólnego z absurdalnymi łamigłówkami Dana Browna. Hiszpański reżyser już wcześniejszym "The Cold Hour" (2006) przekonał, że nieźle wychodzi mu kino popularne z dużą zawartością pierwiastku niesamowitości. "Wezwani" to właśnie taki rodzaj rozrywki. Dla hollywoodzkich produkcji często nieosiągalny, choć włodarze Fabryki Snów za jakiś czas pewnie zgotują hiszpańskiemu dziełu remake. Zbędny i nie dorastający oryginałowi do pięt... 
 Trailer filmu
 No-Do, 2009





Napisz artykul
Artykuły powiązane

Komentarze doNo-Do: Duchy przeszłości wzywająSkomentuj artykuł

Tytuł:
Komentarz:
Autor: E-mail:
Przepisz kod: kod captcha ...tutaj:
2009-09-04 14:09:30 Radek [195.137.161.62]
RE: No-Do: Duchy przeszłości wzywają
Film obejrzany na sobotnim seansie w kinie. I niestety lekka porażka. Spodziewałem się potężnej dawki grozy a powstał dość przejmujący ale jednak dramat. Scen grozy jak na lekarstwo i nadal palma pierwszeństwa w hiszpanskim kinie grozy dzierży niezagrożenie REC i Sierociniec.
Skomentuj
2009-11-10 21:09:00 Jajo [78.88.198.185]
RE: No-Do: Duchy przeszłości wzywają
Dzieki za pomocną recenzje
Skomentuj
Co jest grane ?
 
Reklama Wideo
Uwaga! Twoja przegladarka ma wylaczony JavaScript albo nie obsluguje Flash, uaktualnij przegladarke by moc ogladac film!
Bilety online
Zamów bilety online
Ostatnio dodane artykuły
Incepcyjna Kultura OnCast Film / Artykuły
Z okazji premiery zagadkowej fabuły Christophera Nolana, szukamy jej literackich kontekstów, przypominamy domniemany filmowy pierwowzór i...
Kulturalne menu
Nie wiesz, co zrobić z wolnym czasem w weekend? Zajrzyj do naszego menu i zobacz, które z kulturalnych nowości polecamy w sposób szczególny.
Kochany Jim: Irlandzkie demony
Wstrząsająca śmierć trzech kobiet, namiętna miłość do złowieszczego Jima i irlandzki anturaż z siąpiącym wiecznie deszczem oraz złowieszczą...
Klaus Maria Brandauer we Wrocławiu Tom Cruise parodiuje sam siebie
Reklama
Tagi