zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plDebiutyPlastyka › Piotr Saul: Obrazki stereo /Debiuty/

Piotr Saul: Obrazki stereo /Debiuty/

[wszystkie zdjęcia z wernisażu wystawy: Katarzyna Bagińska]

Na płótnach młodego artysty, Alf zabiera się za Barbie, Kaczor Donald przemierza ulice pełne odpadków, a matejkowski Stańczyk siedzi przed laptopem na tle współczesnej imprezy. 

Pytany o swoje największe inspiracje – Piotr Saul - pochodzący z Nowej Rudy malarz, grafficiarz, beatboxer i tancerz (rocznik' 86) – nieprzypadkowo wskazuje najpierw na kreskówki z wytwórni Hanna Barbera i MGM, kulturę hip hop oraz literaturę fantastyczną, zahaczając po drodze o nurt cyberpunkowy. Klasyków wyjętych z kart podręczników do historii współczesnej sztuki: Picassa, Warhola, Harringa czy neofowistów, wymienia dopiero na samym końcu. Sztuka młodego artysty stoi bowiem na styku popkultury i tzw. sztuki wysokiej, której poważne tony, Saul w swoich realizacjach sprawnie eliminuje. Jak przystało jednak  na malarza szukającego twórczych impulsów także w sztuce nowoczesnej artysta nie zapomina o regułach tradycyjnego warsztatu artystycznego, który sprytnie dostosowuje do swoich potrzeb wzbogacając go o nowe techniki i nietradycyjne narzędzia.

Otwarta 12 marca we wrocławskiej Galerii Otwartej wystawa "Obrazy stereo” miała na celu ukazanie właśnie tych specyficznych dla twórczości młodego malarza dysonansów związanych tak z doborem mediów i estetyk, jak i tematów. Sam tytuł ekspozycji sugerował, że widz będzie musiał zderzyć się z rodzajem twórczości wielopoziomowej, niejednorodnej, aczkolwiek zachowanej w miarę stałej tonacji. Wybrane na prezentację prace –  w większości malarskie (choć nie zabrakło lubianych przez Saula trójwymiarowych obiektów tworzonych z przedmiotów gotowych) – reprezentowały postawę mocno zakorzenioną w tradycji neoawangardy.

W samym tekście kuratorskim akcent padał właśnie na zagadnienie eksperymentu, zabawy ze sztuką i powrotu do hochsztaplerskich taktyk artystycznych, które w obręb sztuki na stałe wnieśli surrealiści i dadaiści. Saulowi – piastującego od niedawna stanowisko asystenta na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych – daleko może do spadkobiercy Duchampa w prostej linii, jednak jego niebywała umiejętność dystansowania się do powagi „wielkiej sztuki” koresponduje chociażby z działaniami – historycznej już, punkowej w swoim charakterze,  wrocławski grupy Luxus, a ta jak wiadomo była parafrazą słynnego Fluxusu nie tylko przez wzgląd na nazwę.

Małgorzata Micuła pisała o sztuce Saula, że jest efektem prowadzonej przez malarza artystycznej dywersji, która często ma jednak wyraz celowo naiwnej agresywności. Trafna uwaga, zwłaszcza, że geneza jego dojrzałej twórczości opiera się w dużej mierze na artystycznym dialogu z Krzysztofem Skarbkiem – w latach 80. przedstawiciela neoekspresjonizmu i Nowych Dzikich, który dziś nadal krzewi w studentach malarstwa postawę anarchistyczną. Amalgamat form, kolorów, estetyk, stylistyk oraz pojawiających się na obrazach charakterów – typowy dla Skarbka – Saul w swojej twórczości wynosi do poziomu niemalże malarskiego jazgotu.

W dominujących na wystawie małoformatowych obrazkach neofowizm – od którego rzekomo wychodzi – przeplata się z pop artem, kampem i stylistyką bliską art brut. Przenoszone na płótno graffiti zestawiane jest z plakatową dosłownością czy estetyką komiksu; bohaterom kreskówek towarzyszą fikcyjne postaci zasilające bogate, wizualne imaginarium artysty. Na płótnach Saula Alf zabiera się za Barbie, Kaczor Donald przemierza ulice wybrukowane odpadkami, a matejkowski Stańczyk usadowiony przed laptopem ukazany jest na tle współczesnej imprezy. Zdaje się, że tak jak artyści z przywołanej wcześniej grupy Luxus admirowali ideę Fluxusu głoszącą, że sztuką może być tożsama z życiem, tak Saul podtrzymuje wyznaczoną przez swoich nauczycieli koncepcję sztuki jako dobrej zabawy. Jest to – co ciekawe – stanowisko dość typowe dla wrocławskiego środowiska artystycznego, które – jak głosi legenda – w przeciwieństwie do chociażby artystów z Krakowa, preferowali nieco naturalniejsze od alkoholu używki. Radość tworzenia, pielęgnowanie życia towarzyskiego, postawa bliska hedonizmowi – o tym wszystkim choć w kontekście bieżących kwestii społecznych i politycznych śpiewał Krzysztof "Klaman” Kłosowicz z wrocławskim zespołem Miki Mausoleum w latach 80. Dziś – choć bez podejmowania palących kwestii natury politycznej – Saul utożsamia sztukę z życiem wypełniając postulat neoawangardy o podejmowaniu przez artystów tematyki dotyczącej współczesnej im rzeczywistości.

Można pokusić się o konkluzję, że działalność Saula, mimo iż skojarzona przeze mnie z historycznymi już w gruncie rzeczy zjawiskami postmodernizmu, ma rodowód przede wszystkim uliczny, wywodzi się bowiem z kultury miejskiej, a jej specyfikę od lat determinuje niezależność i autentyczność sztuki graffiti czy bezkompromisowość i wolność ulicznej muzyki hip hop.

 

W naszym dziale Debiuty opisujemy i przedstawiamy twórczość obiecujących artystów róznych profesji. Znacie osobiście jakieś młode talenty? A może sami chcecie podzielić się własnymi dokonaniami? Prosimy o kontakt pod adresem redakcja@kulturaonline.pl.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Byloby znacznie lepiej,gdyby mozna bylo przyjrzec sie blizej pracom autorstwa Piotra Saula,ale te kilka zdjec pozwala przypuszczac,ze dokonania tego tworcy maja male szansa przypasc mi do gustu.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Oscary 2017 na żywo w Kulturaonline.pl Film / Aktualności
Nie możecie spać przez Oscary? Zapraszamy do nas! Już po raz 5. na Facebooku i Twitterze relacjonujemy na bieżąco przebieg Oscarowej gali.
Oscary 2017: Kto wygra? Typujemy zwycięzców
Przed miłośnikami kina nieprzespana noc i emocje związane z nagrodami Amerykańskiej Akademii Filmowej. Kto wygra? Poznajcie nasze typy.
Złote Maliny 2017: Anty-Oscary rozdane. O co chodzi z tym filmem o Hillary Clinton?
Najgorszym filmem roku nie "Batman v Superman", lecz... demaskatorski dokument o Demokratach?! Czyżby Złote Maliny opanowało politykierstwo?
'Biel kolorem śniegu. Tadeusz Kantor i Artyści z kręgu Cricot 2.' /zapowiedź wystawy/ Sat-Okh (Stanisław Supłatowicz) - Sienkiewicz kanadyjskich Indian
Tagi