zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plDebiutyMuzyka › Strange Clouds 'Calm before the Storm': Dziwnie i pochmurnie /recenzja/

Strange Clouds 'Calm before the Storm': Dziwnie i pochmurnie /recenzja/

Strange Clouds/fot. materiały promocyjne

Poznański zespół Strange Clouds intryguje brzmieniami. Ich muzyka to połączenie psychodelicznego rocka, postgrunge'u i elektroniki lat 70.

Dziwne Chmury

Strange Clouds to formacja z Poznania; czterech chłopaków: Kajetan "Kajo" Zwolak (bas), Łukasz Łukasiewicz "Lucky" (gitara i wokal), Grzegorz "Żożo" Skowron (również gitara i wokal) oraz Cezary "Czaro" Baka (perkusja), którzy współpracują ze sobą zaledwie od 2 lat, przy czym już po paru miesiącach istnienia dostali się ze swoimi utworami na listę przebojów Radia Merkury.

Jak sami określają, gatunek muzyczny, w którym oscylują, to "strange rock". Ich muzyka jest połączeniem psychodelicznego rocka, postgrunge'u i elektroniki lat 70. Na utworach słychać inspiracje Pink Floydami, Tool czy The Doors.

Całkiem niedawno, bo 5 marca tego roku ukazała się debiutancka EP-ka grupy - "Calm Before The Storm". Znajduje się na niej 5 utworów: "Heal the Ghost", "Black Souls", "Jupiter", "Perdurabo" i "The Tempest". Członkowie Strange Clouds mówią o minialbumie tak:

Calm Before The Storm" to manifest wszystkich ludzi, dla których odnalezienie harmonii i równowagi jest celem nadrzędnym. To muzyczna odyseja, podróż ciężka i nieznośna, skomponowana w strange rockowym stylu.

How strange it is?

EP-ka zaczyna się utworem dziarskim, pełnym energii, z mocnym uderzeniem i naleciałościami big-beatu, czyli "Heal the Ghost". Idealna propozycja na letnie festiwale muzyczne organizowane w plenerze. Może panowie trafią na Woodstock? Kto wie. Duży poziom zapału i żywotności podtrzymuje także drugi kawałek - "Black Souls". Pomimo dość niepokojącego tytułu, piosenka nie zatrważa słuchacza.

Utwory przypominają nieco ciężką psychodelię z grunge'owymi naleciałościami. Są jednak pełne przestrzeni, szczególnie w utworze "Perdurabo". Ciągnące się aż do chmur riffy gitarowe oszałamiają słuchacza, który może doświadczyć przejścia w inną rzeczywistość. "The Tempest" wprowadza natomiast nutę tajemnicy ze złowieszczą melodią.

Ciekawie brzmi "Jupiter" ze złowróżebnym riffem, będącym preludium do ciężkiej przygody z utworem. Do tego uspakajające linie melodyczne w łącznikach pomiędzy kolejnymi częściami kompozycji i wiele elementów, które z jednej strony wprowadzają mały chaos, ale też ubarwiają dźwięk.

Sporą wadą jest natomiast jakość nagrań, które wymagają lepszej obróbki dźwięku. Strange Clouds mogliby tak brzmieć na koncercie, ale EP-ka powinna być lepszej jakości, zwłaszcza że instrumentalnie wiele się tu dzieje.

Muzyka retro

Na polskim rynku muzycznym mamy niewielu artystów grających vintage'ową muzykę. Takimi perełkami są z pewnością Ania Rusowicz i Natalia Przybysz, które czerpią z dorobku Glenn Lewis, Jima Morrisona, czy Roberta Planta. Jak można zauważyć, nie są to osoby, których utwory stale się słyszy w rozgłośniach radiowych. Raczej przy okazji wydania płyty czy większego koncertu. Decydując się na granie muzyki, której, mogłoby się wydawać, lata świetności już przeminęły, trzeba pogodzić się z tym, że zazwyczaj nie trafi ona do masowego odbiorcy. Wcale nie jest powiedziane, że chłopaki ze Strange Clouds nie odniosą sukcesu. Niemniej jednak stylistycznie trafią raczej na półkę określaną jako niszowa, subkulturowa. A co za tym idzie, popularną w niewielkich kręgach.

 
 

Brakuje u nas świeżej krwi, która zapełniłaby rockową niszę. Kogoś o niebanalnym brzmieniu, wizerunku; utalentowanych młodych ludzi, którzy od początku do końca grają to, co chcą, bez względu na to, co aktualnie jest "na czasie". Kogoś, kto nie baczy na komercję, blichtr, tylko jest wierny swym ideałom. Czy Strange Clouds to właśnie zespół, który temu wszystkiemu podoła? Nie jest to jeszcze vintage'owa rewolucja, ale być może to kwestia czasu...

Artykuł powstał w ramach programu praktyk w Kulturaonline.pl.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
    Reklama
    Ostatnio dodane artykuły
    Fryderyk 2017 dla płyty NFM 'De profundis' Muzyka / Aktualności
    Płyta ”De profundis”, nagrana przez Chór NFM pod dyrekcją Agnieszki Franków-Żelazny, otrzymała nagrodę Fryderyk 2017 w kategorii...
    Fantastic Heroes: Batman i Superman przejmują Centrum Kultury "Zamek" /zdjęcia/
    W Poznaniu wielka gratka nie tylko dla miłośników komiksów. A to za sprawą wystawy, na której zagoszczą takie postaci jak Superman, Batman,...
    Kino w trampkach: święto młodego widza
    Święto młodego widza. Tak w skrócie można określić Kino w Trampkach, czyli filmową ucztę dla dzieci i młodzieży. W tym roku, już po raz piąty,...
    Literackie przystanki w Krakowie: Poczekaj na autobus z wybitnymi pisarzami /zdjęcia/ Fryderyki 2017 w ogniu: Organek zwycięża /zdjęcia/
    Tagi