Surowe granie na męskich 'Emocjach'
![]() |
| eM, "Emocje", 2010 |
Prace nad ostatnim albumem trwały ponad 2 lata i przebiegały według jasnych wytycznych, o czym zespół pisze na swojej stronie: "Nagrywając album nie kierowaliśmy się kryteriami sprzedaży, postanowiliśmy nie iść na żadne kompromisy. Chcieliśmy go zarejestrować niezależnie i samodzielnie". Rzeczywiście, już od pierwszych gitarowych riffów otwierającej "Emocje" piosenki "Metki" słychać, że zespół nie ma zamiaru łasić się do słuchaczy. Ta właśnie pierwsza kompozycja z płyty została wybrana na singiel (tylko formalnie, bo zespół zrezygnował z jakiejkolwiek instytucjonalnej promocji) nieprzypadkowo – to znakomita wizytówka brzmienia całej płyty. Już po pierwszym odsłuchaniu staje się też jasne, że "singlowych" kawałków znajdziemy tu kilka, jak choćby "TGV" przywodzące na myśl dzikie brzmienie The Clash skrzyżowane z gitarą Jana Borysewicza z Lady Pank, do tego ze znakomitym szlagwortem "Zobaczyć jej tatuaż – wiesz gdzie / to jakby zderzyć się z TGV". Na radiowej antenie bez problemu odnalazłoby się pozytywne "Muzyka to benzyna", z lekko pastiszowym tekstem i przebojowym refrenem. Muzycy zespołu z dystansem jednak podchodzą do swojej ewentualnej obecności w radio: "Zapewne nie usłyszycie utworów z płyty Emocje w komercyjnych stacjach, bo te chodzą na smyczy wielkich firm fonograficznych. Nasłuchujcie więc w radio swoich ulubionych wieczornych audycji autorskich". Być może mają rację – płyta faktycznie jest trochę "za bardzo": za ostra, za melodyjna, a do tego ma nieco za dobre teksty, jednym słowem - jest za dobra, żeby doczekać się tzw. airplayu w komercyjnym radiu. Niektórzy mogą poczuć się tym zniechęceni, dla innych ich nieobecność w eterze powinna być doskonałą rekomendacją.
![]() |
| eM/fot. Szymon Michna |
Słuchając "Emocji", trudno nie żałować, że płytę wydano w tak niewielkim nakładzie. Cóż, nie pierwszy to i nie ostatni raz, kiedy dobra muzyka nie otrzymuje promocji, na jaką zasługuje. Nadzieja więc w słuchaczach – warto wybrać się na koncert zespołu eM i dowiedzieć, że z polską muzyką wcale nie jest tak źle - a nawet wręcz przeciwnie.
Piosenek z albumu "Emocje" można posłuchać na MySpace grupy: www.myspace.com/emocje.







