zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plMuzykaRecenzje › Surowe granie na męskich 'Emocjach'

Surowe granie na męskich 'Emocjach'

eM - Emocje.html
 eM, "Emocje", 2010
Po nagraniu dwóch krążków pod szyldem Polskiego Radia, trójmiejski zespół eM postanowił pozwolić sobie na eksperyment – nowy album nagrali własnym sumptem, bez udziału wytwórni płytowych, z daleka od trybów machiny przemysłu muzycznego. Wydany w nakładzie 333 numerowanych i sygnowanych egzemplarzy krążek "Emocje" miał swoją premierę 23 października. Czy eksperyment przyniesie dobre skutki dla zespołu? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać, choć wielbiciele muzyki już wiedzą – było warto.

Prace nad ostatnim albumem trwały ponad 2 lata i przebiegały według jasnych wytycznych, o czym zespół pisze na swojej stronie: "Nagrywając album nie kierowaliśmy się kryteriami sprzedaży, postanowiliśmy nie iść na żadne kompromisy. Chcieliśmy go zarejestrować niezależnie i samodzielnie". Rzeczywiście, już od pierwszych gitarowych riffów otwierającej "Emocje" piosenki "Metki" słychać, że zespół nie ma zamiaru łasić się do słuchaczy. Ta właśnie pierwsza kompozycja z płyty została wybrana na singiel (tylko formalnie, bo zespół zrezygnował z jakiejkolwiek instytucjonalnej promocji) nieprzypadkowo – to znakomita wizytówka brzmienia całej płyty. Już po pierwszym odsłuchaniu staje się też jasne, że "singlowych" kawałków znajdziemy tu kilka, jak choćby "TGV" przywodzące na myśl dzikie brzmienie The Clash skrzyżowane z gitarą Jana Borysewicza z Lady Pank, do tego ze znakomitym szlagwortem "Zobaczyć jej tatuaż – wiesz gdzie / to jakby zderzyć się z TGV". Na radiowej antenie bez problemu odnalazłoby się pozytywne "Muzyka to benzyna", z lekko pastiszowym tekstem i przebojowym refrenem. Muzycy zespołu z dystansem jednak podchodzą do swojej ewentualnej obecności w radio: "Zapewne  nie usłyszycie utworów z płyty Emocje w komercyjnych stacjach, bo te chodzą na smyczy wielkich firm fonograficznych. Nasłuchujcie więc w radio swoich ulubionych wieczornych audycji autorskich". Być może mają rację – płyta faktycznie jest trochę "za bardzo": za ostra, za melodyjna, a do tego ma nieco za dobre teksty, jednym słowem - jest za dobra, żeby doczekać się tzw. airplayu w komercyjnym radiu. Niektórzy mogą poczuć się tym zniechęceni, dla innych ich nieobecność w eterze powinna być doskonałą rekomendacją.

eM.html
 eM/fot. Szymon Michna
"Emocje" to kawał dobrego, męskiego grania, nie pozbawionego dystansu i autorefleksji. Ci, którzy lubią "piosenkę z tekstem", znajdą na trzecim albumie eM 10 niebanalnych utworów, które mówią nie tylko o miłości, ale poruszają też problem męskiej tożsamości ("Męskie Ja") czy życia w świecie konsumpcji ("Metki", "Niczego nie żałuję"). Na szczególną uwagę zasługuje zamykająca album ballada "Trudna świadomość", najdłuższa kompozycja na płycie, świetnie pokazująca, jak powinien wyglądać współczesny polski rock, który zgrabnie omija mielizny stadionowego kiczu.

Słuchając "Emocji", trudno nie żałować, że płytę wydano w tak niewielkim nakładzie. Cóż, nie pierwszy to i nie ostatni raz, kiedy dobra muzyka nie otrzymuje promocji, na jaką zasługuje. Nadzieja więc w słuchaczach – warto wybrać się na koncert zespołu eM i dowiedzieć, że z polską muzyką wcale nie jest tak źle - a nawet wręcz przeciwnie.

Piosenek z albumu "Emocje" można posłuchać na MySpace grupy: www.myspace.com/emocje.

 




Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • ciekawe

  • muszę się tym zainteresować :)

  • Ciekawa inicjatywa :)

    • twoj komentarz to slaba inicjatywa

  • polecam ten album, wart uwagi...

    • Więc się skuszę. Może akurat przypadnie do gustu? Tym bardziej, że te muzyczne gusta ulegają u mnie ciągłym zmianom :D

  • Dawno nie słuchałam tej kapeli, ale doskonale pamiętam ich z czasów, gdy w Trójce promował ich Kostrzewa. Niezły zespół, chociaż może nieco zbyt przewidywalny.

  • Dawno nie słuchałam tej kapeli, ale doskonale pamiętam ich z czasów, gdy w Trójce promował ich Kostrzewa. Niezły zespół, chociaż może nieco zbyt przewidywalny.

  • Tak odtwórczej muzyki juz dawno nie słyszałem !

    • Jest aż tak źle?

  • a ja o nich nie słyszałam, ale całkiem nieźli są

  • Ich trzeci, dla mnie, do wysłuchania w całości, chyba pierwszy...

  • Nie omieszkam sprawdzic

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Letnie Tanie Kinobranie - Prawdziwe życie /konkurs/ Film / Premiery
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia...
Letnie Tanie Kinobranie - tydzień 2: Kobieta i życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia filmowych zaległości. I mamy dla Was podwójne...
Letnie Tanie Kinobranie: Żyć znaczy kochać /konkurs/
Wspólnie z krakowskim Kinem Pod Baranami zapraszamy na wakacyjną sesję "filmoznawczą". Wielkie filmy za małe pieniądze. Mamy dla Was podwójne...
Dom Dźwięku. Zagraj na nie byle czym. Mamy bilety! Bulwar(t) nad Zalewem Nowohuckim. Lato pod znakiem kultury i rekreacji
Tagi