zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plTeatrPremiery › 'Wyzwolenie' w Teatrze Słowackiego: Rychcik buszujący w Wyspiańskim /zdjęcia/

'Wyzwolenie' w Teatrze Słowackiego: Rychcik buszujący w Wyspiańskim /zdjęcia/

[wszystkie zdjęcia: sesja przed premierą - Teatr Słowackiego - Piotr Lis]

Tekst Wyspiańskiego zainscenizowany w szkolnej sali, gdzie uczniowską lekturą jest "Buszujący w zbożu" Salingera. Radosław Rychcik szykuje kolejną zaskakującą adaptację teatralnej klasyki. W Teatrze Słowackiego powstanie "Wyzwolenie".

Był dziełem wyczekiwanym i przez widownię i przez znawców teatru. Dramatem pisanym przez autora, którego wielu mianowało na czwartego wieszcza. Sztuką wystawioną w realiach ojczyzny pozbawionej państwowości, pełnej sporów co do tego, jak chronić narodową tożsamość. Ale Stanisław Wyspiański postanowił zdystansować się od przydzielonej mu społecznie roli "dyżurnego" autorytetu. Przedstawić sytuację zniewolenia w szerszej perspektywie. Opowiedzieć o sporach dzielących społeczeństwo, ale i samym posłannictwie artysty - konfrontującego się z uwierającą go tradycją. Pewnie dlatego "Wyzwolenie" to sztuka, która co kilka lat powraca w coraz to nowych ujęciach. Ta przygotowana w krakowskim Teatrze im. J. Słowackiego przypomina, jak nośny i złożony jest przekaz Wyspiańskiego. Dotyczący nie tylko kategorii dziejowo- politycznych.

Teatr Słowackiego to miejsce, w którym odbyła się prapremiera dramatu - 10 stycznia 1903 roku. Wtedy Wyspiański niejako na bieżąco "polemizował" z oczekiwaniami widowni. Tej samej, która wręczyła mu wieniec z mesjanistyczną liczbą 44. Ówczesne "Wyzwolenie" odnosiło się zarówno do aktualnych dyskusji o patriotyzmie i polskiej kulturze, jak też spuścizny wielkiej dramaturgii doby romantyzmu. Sto lat później, o tekście Wyspiańskiego mówiło się już przez pryzmat częściowej dezaktualizacji. Zbyt szybko. Inscenizacje takie jak ta zrealizowana w Teatrze na Woli przez Piotra Jędrzejasa, pokazują, iż w spolaryzowanej, "posmoleńskiej" Polsce "Wyzwolenie" nabiera jakby współczesnego znaczenia. Powrót tekstu na macierzystą scenę następuje zatem w momencie, gdy krajem targają społeczne podziały. Tym bardziej ciekawa koncepcja odczytania klasyki, jaką proponuje reżyser nowego "Wyzwolenia" - Radosław Rychcik.

Pochodzący z Warszawy twórca słynie z radykalnych adaptacji kanonu.  Nie boi się ścierać arcydzieł polskiego teatru z popkulturową świadomością trzeciego tysiąclecia. "Dziady" przeniósł za ocean, a "Wesele" do Belfastu. Rychcik mocno uniwersalizuje rodzimą klasykę. Czasem ryzykownie wychodząc poza kontekst przypisany przez historyczną i tematyczną genezę wystawianych dzieł. Analogicznie zapowiada się "Wyzwolenie". Sztuka, która bogatej historii adaptacyjnej dzieła (Swinarski, Hanuszkiewicz)  przeciwstawia własną linię interpretacyjną.

Rychcik mówiąc o swoim rozumieniu "Wyzwolenia" mówi o skojarzeniach z jednej strony - "Umarłą klasą" Tadeusza Kantora, z drugiej - kinem moralnego niepokoju. Akcja przedstawienia rozgrywa się rzeczywiście w symbolicznej sali lekcyjnej. Mickiewiczowski Konrad jest tu nie tyle manifestacją wieszczej siły, co emanacją belferskiej postawy. Jako nauczyciel przygotowuje z uczniami przedstawienie "Polska współczesna" i zadaje jako lekturę "Buszującego w zbożu" Salingera. 

Starałem się w swojej adaptacji rozpisywać partie monologowe na dialogowe, przydzielić jak najwięcej poglądów jak największej liczbie postaci - wyjaśnia reżyser. "Buszujący w zbożu" nie pojawia się tu przypadkowo:

zależało mi na tym, aby "Wyzwolenie" wchodziło w dialog z literaturą światową - taką, która wprowadza nas na jakiś globalny poziom odczuwania. Dlatego Salinger i jego bohater są potrzebni nam tutaj jako typ określonej postawy, ale i doświadczenia; autor "Buszującego w zbożu" był żołnierzem, który m.in. wyzwalał Paryż i był w Dachau.

Kluczowym pytaniem przy krakowskiej inscenizacji jest kwestia samego tytułu. Refleksja nad tym, czym jest samo wyzwolenie - przywracaniem wolności, oczyszczeniem, pozbyciem się jakiegoś uczuciowego balastu? Jeszcze przed rozpoczęciem Konfrontacja z miejscem Zagłady poruszyła nas, obudziła głębokie emocje, dała początek kolejnym pytaniom na temat życia, śmierci i dokonywanych przez nas wyborów.

pracy nad spektaklem Rychcik wraz z aktorami wybrał się do Auschwitz- Birkenau: "Wyzwolenie" jest pierwszą współpracą Rychcika z Teatrem Słowackiego. Wraz z nim w Krakowie pojawia się ekipa znana z pamiętnej, katowickiej inscenizacji "Wesela" - scenografka Anna Maria Karczmarska, autorzy muzyki Michał Lis i Piotr Lis oraz choreograf Jakub Lewandowski. Rolę Konrada kreuje Rafał Dziwisz. Obok niego w obsadzie m.in. Marcin Sianko, Dominika Bednarczyk, Ewelina Przybyła, Natalia Strzelecka, Krzysztof Piątkowski i Feliks Szajnert. W spektaklu występuje też 9-osobowa grupa tancerzy.

Premiera już dzisiaj 11 lutego. 

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
    Reklama
    Ostatnio dodane artykuły
    'Ostatnie zwierzęta' w Łaźni Nowej: Człowiek to nie brzmi dumnie /relacja - zdjęcia/ Teatr / Recenzje
    Z mapką w ręku i doświadczeniami, które mogą zmienić stosunek do ludzkiej cywilizacji. Na terenie byłego budynku szkolnego w Nowej Huty,...
    'Geniusz': Prawa ręka największych pisarzy /recenzja książki/
    „Geniusz” A. Scotta Berga to powieść biograficzna opowiadająca o życiu niezwykłego człowieka i najlepszego redaktora – Maxa...
    Na co do kina? Uciekaj! i Wybawienie
    Na długą majówkę dystrybutorzy przygotowali tylko 2 premiery, adresowane głównie do fanów nieszablonowych thrillerów.
    Netia Off Camera: Filmowa gorączka w Krakowie V Festiwal Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara: Przestrzenie
    Tagi